niedziela, 8 września 2019

Bajka o spełnionych marzeniach

Teraz opowiem Wam bajkę o spełnionych marzeniach.... 
Za jedną z pierwszych wypłat kupiłam we Wrzeszczu kolczyki. Wtedy super hit.. Niestety wyszły ode mnie wbrew mojej woli, strasznie ich żałowałam. 


Szukałam ich można powiedzieć całe życie i... 
wróciły do mnie. 
Nie te same, wymagające naprawy.. 



i wiecie co? 


Nadal mi się bardzo podobają, 
na uchu wyglądają cudownie!


sobota, 3 sierpnia 2019

Totalna wpadka, czyli jak się nacięłam na podróbę...

Zafiksowana na punkcie biżuterii PRL-owskiej 
i kupieniu jej w miarę przyzwoitej cenie 
miałam chyba  bielmo na oczach... 
jak kliknęłam magiczne licytuj...



Przyszło...
otworzyłam kopertę i już mi nie pasowało
porównałam z pierścionkiem który mam w domu
ani ta wielkość, 




ani waga



ręce mi się zatrzęsły
pierścionek upadł i.. wypadła z niego cyrkonia
nowiusieńka, błyszcząca



a nie szklak jak powinno być...
Pierścionek brudny, zazieleniały
straszył




awantura ze sprzedawcą
i kolejna nauczka - 
zwrotów osoby sprzedające prywatnie nie muszą przyjąć...
negatyw dla sprzedającego i tyle mojego...
Pierścionek walnęłam w kąt, wkurzona jak smok...
Wczoraj wrzucałam na bęben do czyszczenia biżu 
i tzw. "wianuszek" też się załapał na mycie.
Jak już odzyskał blask, poszukałam mu nowego oczka:



Efekt:
szału nie ma,
ale przynajmniej już na niego patrzeć mogę...



poniedziałek, 29 lipca 2019

Mała lilijka Warmetu

Owoc wymiany..


Co prawda rodonit bardziej mi się podobał,




ale niestety rozmiar mi nie odpowiadał...



ten przynajmniej ponoszę...