niedziela, 17 maja 2015

Sofa ludwikowska shabby chic Annie Sloan Chalk Paint tapicerowanie



W listopadzie zeszłego roku wpadła mi na olx w oko 
sofa ludwikowska


Nie tego tak do końca szukałam, ale że była blisko i miała potencjał - wylądowała w garażu.
Potem niestety się rozchorowałam i kanapa częściowo odarta z obicia poszła w odstawkę


Trochę przerażał mnie "wysoki połysk" - z doświadczenia wiem, że nie da się łatwo tego cudactwa zdjąć


Tym razem na pomoc przyszła Anne Sloan i Chalk Paint - oczywiście old white, jasny wosk, odrobina przecierek.


Nie zdejmowałam ani sprężyn, ani płótna zabezpieczającego - było w dobrym stanie - sprężyny trzymały się na miejscu, a jakbym to ruszyła, to praktycznie bez pomocy tapicera by się nie obyło... a jak przekonywali mnie fachowcy - sprężyny są lepsze niż gąbka


Zdecydowałam się na materiał koloru jutowego worka - piękny splot, gruby i bardzo bardzo prosty, mnie się bardzo wpasował w tę kanapę. 
I tu utknęłam - ręcznym takerem nie mogę po bokach przyczepić materiału..


Dam radę czy jednak bez tapicera się nie obejdzie?

6 komentarzy:

  1. To co już zrobiłaś robi wrażenie - niesamowite :) Myślę że jednak coś wymyślisz i obejdzie się bez tapicera. Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakimi farbami malowałas te drewniane częsci czy uzywałaś jakiegos podkładu,primera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Annie Sloan Chalk Paint - niczego innego

      Usuń
  3. Ogrom pracy ! mam nadzieję, że uda Ci się tak, jak pragniesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej bez tapicerowania się nie obejdzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest gotowa - zdecydowałam się na usługi tapicera - mnie to przerosło....

      Usuń

Dziękuję za cenne uwagi i odwiedziny, zapraszam ponownie