wtorek, 26 maja 2015

Doniczek ciąg dalszy

Nie lubię plastikowych doniczek...


Wejście do domu jest od północy
słońca trochę tylko pod wieczór
rano prawie wcale
Od strony południowej cudnie wszystko rośnie
a przed domem tylko begonie, fuksje, niecierpki i bratki...
czyli roślinki, które lubią cień lub półcień
a ja tak kocham kwiatki...
postanowiłam zrekompensować sobie 
brak kwiatów oryginalnymi doniczkami
w ruch poszła stara doniczka z wikliny
trochę juty i kory
jakieś szyszki modrzewiowe 
i oto efekt:






12 komentarzy:

  1. Witaj , zajrzyj do mnie, wygrałaś w moim konkursie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wczoraj wieczorem zauważyłam - jestez zachwycona. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. śliczne i bardzo oryginalne skrzyneczki Olu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie trochę recyklingowe - złapała mnie wena i kleiłam co znalazłam pod ręką....

      Usuń
  3. Niesamowite doniczki :) POozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmm... doniczki marzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurka wodna.... fajny pomysł, piękne wykoannie

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, oryginalne doniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow,bardzo efektowne ♥ pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za cenne uwagi i odwiedziny, zapraszam ponownie