piątek, 25 lipca 2014

Tym razem nie z cyklu "Baba se wymyśliła" - czyli budowa tarasu

Tym razem nie z cyklu "Baba se wymyśliła" 
Tylko On...



Tak naprawdę pomysł tarasu był od początku budowy
gorzej było ze środkami i realizacją.... ale w końcu jest!
No więc po kolei


najpierw było wyrównanie terenu,
ustawienie bloczków i wypoziomowanie


Na belki zostały przykręcone deski


i tak naprawdę mogliśmy już używać tarasu


Pierwszy posiłek na niedokończonym jeszcze tarasie


Kolejnym krokiem było wykończenie tarasu
naturalnym piaskowcem


wykopanie stawu i zarybienie go karasiami


o takich szczegółach jak oświetlenie nie wspomnę...


Potem schody


i wykańczanie zejścia na trawę:


Niestety sosna jak to sosna - szybko robi się brzydka,
a na tarasie mimo zaolejowania brudziła się i szarzała


Zawsze podobały mi się lekko bielone deski,
tylko nigdzie nie mogłam znaleźć satysfakcjonującego przepisu
na fajny efekt bielenia do czasu... kiedy przechodząc koło sklepu Fluggera w oczy wpadł mi napis promocja 40% na produkty do drewna... Flugger to moja ulubiona marka, więc nie zastanawiając się długo, przytaszczyłam do domu wiaderko z barwionym olejem


Musiałam lekko przeszlifować deski
ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania
drewno jest jasne i widać słoje


Jak na razie jestem zachwycona i olejem i tarasem






Pozostały do zrobienia jeszcze kosmetyczne poprawki,
ale to już przysłowiowy pikuś....

8 komentarzy:

  1. Witaj Olu! Rozejrzałam się troszkę u Ciebie. Ogród masz śliczny i zadbany z mnóstwem pięknych roślin. Taras wygląda pięknie a pomysł ze stawem jest rewelacyjny. Widziałam też że tworzysz ciekawą i bardzo gustowną biżuterię. Z przyjemnością zostanę na dłużej. Ogród jest moim oczkiem w głowie (ale to już wiesz), oprócz tego też trochę tworzę tylko z papieru. Jeśli masz ochotę to zapraszam Cię na mojego drugiego bloga. Tymczasem dziękuję za odwiedziny i życzę Ci miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Twój ogród jest niesamowity... i taki duży, o jakim marzyłam. Lubię ten styl, w którym urządziłaś ogród - przede mną jeszcze kilka miejsc, które muszę dopracować, ale w upałach nie da się tego zrobić - ziemia jest tak twarda, że łopaty nie wbiję.... Miłego weekendu

      Usuń
  2. Wspaniale to wygląda! Napracowaliście się bardzo, ale efekt - rewelacja! Zawsze sobie marzyłam, że ja już miałabym mieć dom, to taras musiałby być koniecznie i przede wszystkim :) Jesteś niesamowicie pomysłową i pracowitą kobietką, bardzo mi się podoba, że wiele rzeczy robisz swoimi rączkami - jak na przykład bielenie desek :) Żadnej pracy się nie boisz - i przez to masz piękny dom, taras i cudny ogród :) Nic, tylko uczyć się od Ciebie :) Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wypoczynku na nowym, urokliwym tarasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, zawsze tak miło i ciepło piszesz... ja siebie raczej posądzam o pracoholizm albo ADHD... ale coś w życiu trzeba robić, czasem za dużo pomysłów, za mało czasu i sił. Pozdrawiam cieplutko...

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki. Jak wpadnę do Ciebie, to będę podziwiać Twoje osiągnięcia na żywo.... a przy okazji zapraszam na kawę na tarasie...

      Usuń
  4. Olu taras wyszedł rewelacyjnie!! bardzo mi się podoba i jest to jedyny element, którego nie mam u siebie, ale też nie bardzo mam gdzie go zrobić, no ale pożyjemy zobaczymy, może uda mi się namówić męża na mały tarasik?:) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom zyskaliśmy sporo miejsca, do tego mniej piachu wnosi się do domu i nie ma porannej rosy z trawy na łapach psa i naszych butach.... Polecam i pozdrawiam z zachmurzonego Pomorza

      Usuń

Dziękuję za cenne uwagi i odwiedziny, zapraszam ponownie