poniedziałek, 3 lutego 2014

A teraz sprowadzam na ziemię

Wszystkich tych, którzy myślą, że nad morzem już wiosna i cebulowe kwitną. 


Zdjęcia z 02.02 
- morze - zdjęcie zrobione z klifu
i zamarznięty kuter na zatoce.... 


żywego ducha, tylko pies zostawia ślady na śniegu?





niedziela, 2 lutego 2014

Zatęskniłam za wiosną...

Chyba przez tę odwilż,
słońce i cudną pogodę za oknem
 przypomniała mi się wiosna...


W zeszłym roku rośliny cebulowe 
wyjątkowo pięknie zakwitły
 najpierw jak zawsze krokusy.


Jak już wspomniałam, jestem zbieraczem
uwielbiam wyprzedaże
i tyczy się to też roślin
pierwiosnek:


Jakoś nie mogę przejść obok nich obojętnie....
Cebule generalnie sadzę w dwóch miejscach
na klombie pod głogiem
tulipany botaniczne:






narcyzy:


tulipany pełne, strzępiaste itd...:


krokusy:


oraz przed domem


oczywiście w towarzystwie moich 
ukochanych żurawek i host


Niestety czasem kwiaty na obrazku różnią się
od tego, co zakwitło,
ale i tak pięknie zdobi ogród


tulipan botaniczny


tulipany pełne i "niebieskie"


szafirki i niezapominajki:


hiacynty:


a potem ogród zdobią babcine róże i lawenda



Moja Babcia miała w wiejskim ogródku te róże,
potem Mama posadziła je na działce, 
a jak ja zaczęłam urządzać ogród -
dostałam je również....



a to już sklepowy nabytek:
nie będę marudzić, że miały być białe....



i jeszcze jedno zdjęcie żurawek w pełnej krasie:



Cudnej wiosny życzę Wam...

sobota, 1 lutego 2014

Renowacja stołu ciąg dalszy

Tak to jest z założeniami, że w trakcie ich realizacji trzeba być elastycznym. Niestety nie poszło mi tak sprawnie jak zamierzałam. 


Fornir na jednej części stołu niestety nie przylegał tak dobrze jak myślałam i podczas oczyszczania odpryskiwał. Podobnie było na łączeniach poszczególnych fragmentów. 


Uszkodzona była nie tylko politura, ale to, co spowodowało jej uszkodzenie - spowodowało również odklejenie forniru. Stawiam na wodę i ciepło, ale za mało wiem, by się wymądrzać. 


Stwierdziłam, że oprócz skrobaka muszę użyć szlifierki. 


I to była trafna decyzja - zadziory, które miała politura wygładziły się i skrobakiem tylko zdzierałam następne warstwy.


Papier strasznie się zapychał, ale tu na ratunek przychodził skrobak, którym delikatnie ściągałam pył i resztki politury. 


Na koniec przeszlifowałam blat drobnym papierem 220


Kawałki forniru, które udało mi się pozbierać, dokleiłam do blatu. 





Muszę to jeszcze raz przeszlifować i w tym momencie utknęłam


Wydawało mi się, że rant stołu da się zachować w stanie nienaruszonym - jednak wymaga też przeszlifowania. 


Jak na razie efekt, który uzyskałam, bardzo mi się podoba. 
Nie ruszona z całości zostanie tylko noga.....